Smart home to nie sci-fi — automatyczne rolety i realny komfort na co dzień

W smart home nie chodzi o oszołomienie technologią. Chodzi o rozwiązanie codziennych problemów. Automatyczne rolety to prosty przykład funkcji, bez której po miesiącu nie wyobrażasz sobie życia.

Automatyczne rolety zewnętrzne w nowoczesnym domu

Kiedy moi znajomi słyszą, że zajmuję się automatyką budynkową, od razu wyobrażają sobie domy rodem z filmów sci-fi, naszpikowane superzaawansowanymi technologiami z pełną automatyzacją, inteligentnym oświetleniem i przeróżnymi scenariuszami. W rzeczywistości jest jednak bardziej przyziemnie.

Moje doświadczenie i setki rozmów z różnymi osobami pokazują, że w smart home nie chodzi o to, aby klienta oszołomić technologią, ale o to, żeby rozwiązać jego codzienne problemy.

Przykład? Automatyczne otwieranie i zamykanie rolet, które daje niesamowity, realny komfort. Koniec ze staniem przy oknie i czekaniem, aż roleta w końcu pojedzie do góry. Naciskasz jeden przycisk albo raz ustawisz otwieranie rolet codziennie rano, a w tym czasie spokojnie delektujesz się ulubioną kawą.

Z pozoru prosta funkcja, ale po miesiącu człowiek tak się przyzwyczaja, że nie wyobraża sobie funkcjonowania bez tego ułatwienia.

A Wy? Jaki problem rozwiązalibyście w pierwszej kolejności u siebie w domu?

Smart home albo niższe rachunki za prąd?

Instalacje smart home, monitoring zużycia energii i doradztwo prowadzę pod marką TECH.WILDE.