W październiku zdecydowałem się na zmianę grupy taryfowej z G11 na G13. Decyzja była podyktowana chęcią zaoszczędzenia pieniędzy, więc postanowiłem dokładnie się przyjrzeć zużyciu energii w moim domu.
Przed zmianą taryfy
Przeanalizowałem u siebie profil zużycia energii elektrycznej. Wykonałem prostą symulację w Excel, jak moje zużycie wypada na tle innych taryf, i według moich analiz najkorzystniejszą była G13.
Zmiana taryfy
Wypełniłem wniosek online u mojego sprzedawcy energii i taryfę zmieniłem w 15 minut. Po kilku dniach elektryk wymienił mi stary licznik na zdalny, a ustawienia pod nową taryfę zaczęły już działać.
Dostosowanie do nowej taryfy
Po zmianie dostosowałem się do nowego harmonogramu. Od teraz bardziej „prądożerne” urządzenia uruchamiam w czasie, kiedy energia jest najtańsza. UWAGA! To nie jest tak, że stoję przy każdej suszarce i pralce i czekam aż wybije godzina np. 13:00 i dopiero je uruchamiam. Korzystam z wbudowanej fabrycznie funkcji opóźnionego startu.
Zużycie po zmianie taryfy
Poniżej wrzucam screen z doradcy energetycznego aplikacji eLicznik za grudzień 2025. Na wyniki za 2026 za wcześnie, ale myślę, że jestem na dobrej drodze. Harmonogram mam już w głowie. Polecam Wam sprawdzić, jak wyglądają taryfy u Waszego sprzedawcy energii elektrycznej i zobaczyć, czy możecie uruchamiać urządzenia w porze, gdy energia jest najtańsza.

PS. Czy wiecie, że ceny energii w 2026 nie są już zamrożone?
Powyższe to moje osobiste doświadczenia i mój wybór. NIE JEST TO REKOMENDACJA DO ZMIAN. KAŻDY MUSI WE WŁASNYM ZAKRESIE DOKONAĆ ANALIZY, CZY ZMIANA BĘDZIE DLA NIEGO OPŁACALNA.
